
Zamieszczone przez
Piskal
A dokąd mamy się w górach spieszyć? Festina lente, jak mawiali starożytni.
Też nie lubię tłumów, gdzie każdy mówi ci: cześć, nieraz dwukrotnie, bo wycieczka wraca. Ale ja pisałem o zjawisku generalnie, bez tłumów, gdy średnio raz na godzinę kogoś mijasz. Wtedy można docenić ten miły zwyczaj, niestety coraz rzadszy.