Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
Basiu - ja w żadnym przypadku nie chcę ani Ciebie ani nikogo innego tej przyjemności pozbawiać. Naprawdę.
ale dalej nie kumam - czy mostek powoduje zaburzenia błędnika? zakłóca kompas? szarpie mapą? co takiego powoduje mostek na strumyku, że nie można samodzielnie poszukać drogi?
Podobny argument padł w Zawadce, zacytuję z pamięci:

"jeżeli nie lubisz iść szlakiem możesz przecież przedzierać się przez kosodrzewinę 2 m od niego".

Ale przecież to wcale nie o to chodzi !!!

Ja lubię chodzić drogami, ale naturalnymi, płajami wydeptanymi przez pokolenia pasterzy. I wcale mi też nie przeszkadzają "przełazy" przez worynie (albo worynio-podobne płoty), bo tamtędy chodzą ludzie kosić łąkę lub pracowac w polu, lub na przystanek.

Kocham samodzielne wyszukiwanie drogi z połoniny na połoninę, widzę ją z daleka - i decyduję - tędy sobie pójdę.

Ale nie lubię kiedy góry zamienia się w miejski park, gdzie są wyznaczone ścieżki posypane żwirkiem aby były równe oraz tabliczki informacyjne.

Z drugiej strony wiem, że w naszych Bieszczadach ludzi jest już tyle że trzeba to jakoś ogarnąć, skanalizować ruch turystyczny, zamknąć ludzi wewnątrz barierek aby się nie rozłazili.
To niestety jest konieczność !
Ale na litość boską nie udostępniajmy nowych dotychczas dzikich miejsc !

Po co ?

Jak mówił parę razy kolega (cytując kogoś) - kto wie - ten wie.

Pozdrowienia

Basia