Jedno z najłagodniejszych to mały potokowy zjadacz nogawek. Aby się ustrzec przed tym złośliwym mieszkańcem potoków wystarczy zakasać nogawki przy przechodzeniu przez potok. W przeciwnym razie atak tego stwora niemal pewny. Małe egzemplarze tylko obślinią buty, ale duże... Widziałem nieostrożnego turystę, miał nogawki ledwo do kolan.
Pozdrawiam
Długi



Odpowiedz z cytatem