dokladnie... ta cala dyskusja nie jest o jednym mostku. Jednego mostka nikt by pewnie nawet nie zauważył.. Jest o pewnej tendencji- ekspansywnej jak cholera..

Dokładnie tak ... Oby w Bieszczadach nie doszło do takiej sytuacji, jak w Karkonoszach: szlaki wyłożone płytkami, po bokach rynsztoki, żeby turysta nie zamoczył butów, strumienie ujęte w "gustowne" betonowe korytka, duże głazy usunięte - gdzie jeszcze nie ma ośmiokątnych płytek, to szlak wysypany mniejszymi kamieniami. Są takie miejsca, że nie tylko w klapkach, ale i w szpilkach można całkiem spokojnie pospacerować. A wszystko po to, aby turysta w mokasynach i z plastikowym kubkiem piwa mógł "zdobyć" Śnieżkę. Uciekłam z Karkonoszy (choć piękne i blisko) w Bieszczady, a tu widzę, że i te góry chcą cywilizować.