No nie, niemożebnem to jest, tak samo jak remont drogi z Ustrzyk do Wołosatego. To gdzieś przyłazi więcej ludzi niż do MOka? Madre de Dios!

Derty - jeśli pamiętasz, to lat temu parę spieraliśmy się o udostępnianie np. szlaku granicznego z Przełęczy Bukowskiej na Sianki. Ja byłem za, Ty przeciw. Dziś dalej jestem za, ale za to... przeciw udostępnianiu Tarnicy. Tarnica dziś to śmietnik i klepicho, patrzeć hadko. Nie do wytrzymania przez ten teren jest ten dziki tłum, który się przewala szlakiem z Wołosatego na szczyt.

I w ogóle coś się złego dzieje. Dawniej ludzie chodzili po górach, dziś zajeżdżają furami na parking pod szlak (wszędzie są parkingi, nawet w dolinie Rzeczycy przy odejściu szlaku na Rawkę), wchodzą na szczyt i schodzą. Są na wakacjach, na urlopie, a zachowują się jakby szli do biura - tyle że adidaski keczua zamiast półbucików, krótkie gatki zamiast garniaka z krawatem i plecak zamiast torby z laptokiem. Za to zachowanie zupełnie takie, jakby jechali i szli do biura, a potem wracali do domu.