Ale się Wam udało z tymi widokówkami
(a nie było innych w Dżembroni ?)
Ale się Wam udało z tymi widokówkami
(a nie było innych w Dżembroni ?)
Małej ?????? ja zawsze mam wielką
Wróćmy jeszcze do soboty 28.08, dnia przyjazdy na Ukrainę.
Rano przyjeżdżamy samochodami do Medyki , tam przed przejściem granicznym na strzeżonym parkingu (od 3 lat tak robimy), zostawiamy autka…6 PLN za dobę. Przechodzimy granicę pieszo, sprawnie i szybko ,20 min. Zaraz też mamy „marszrutkę „ z Szegini do Lwow za 16 HR .
We Lwowie jesteśmy ok. 10 , zostawiamy plecaki w przechowalni na dworcu(17 HR) , kupujemy bilety „plackarta” na pociąg Lwów – Kołomyja ( relacji Lwów – Czerniowce 21,36) ,za 34 HR i następnie wyruszmy, zgodnie z planem, na włóczęgę po Lwowie.:)
W Kołomyi jesteśmy ok. 6 30 i zaraz wsiadamy do marszrutki do Kosowa, a następnie do Żabiego (Werchowyny).. i tammmm INTEGRACJAsłuchamy Huculskich (na żywo)melodii ,jemy smaczny obiadek i jest fajnie.
Kiedyś musiał nastąpić wyjazd do Dzembroni w której „wylądowaliśmy „ok.12 , co wcześniej już opisałem.
Lwów …. Cmentarz Łyczakowski , Cmentarz Orląt , Wzgórze , Katedra Ormiańska i cała krasa Starego Lwowa, piękna kwiaciarka , mnóstwo ślubów było w tym dniu….Lwów ma „DUSZĘ”
Kilka zdjęć
Łyczaków
Orlęta
śluby,
Piękna Lwowska Kwiaciarka
Współczesne symbole na wzgórzu
Nasza Jedynaczka przed operą , ale miała dobrze
Rynok w Werchowynie
Integracja
i nasz szerpa, zwany Leonem
PS.Bardzo miłe spotkanie mieliśmy , wychodząc z obiadu w „Puzatej Chacie „ spotkaliśmy Basie Z , która była w drodze na Krym…Pozdrawiam ….świat jest mały.
i jeszcze wymiana waluty w Medyce 0,40 PLN = 1 Hrywna
Ostatnio edytowane przez joorg ; 07-09-2010 o 21:56
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Czas wracać w góry ,…. z chatki nad Dżembronią ,30.08 w poniedziałek, wyruszyliśmy ok. godz. 8 i przez Smotrec(jak już wcześniej pisałem) … Pop Iwan ,po 9 godzinach rozbiliśmy obóz na Szerokim Polu przy słupku 27/4 nad pięknym Wełykim Kotle![]()
Pop Iwan w oddali
Na przełęczy pod Popem
Co raz bliżej
Stare Polskie obserwatorium met. na Popie
Z powrotem na przełęczy
Widoki
Słupek główny nr 22 na szczycie Dżembronia
Nad Wielkim Kotlem na Szerokim Polu rozbiliśmy namioty
przy słupku 27/4
![]()
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
E tam, rozpoznać kogos z Forum kiedy się go zna z fotografii. Ja rozpoznałam Henka, NIGDY go wcześniej nie widząc.Do dziś nie wiem jak..(donie Enricu, mozesz wrzucić gdzieś te historyczne fotki).
Ale do rzeczy - lwowskie reminiscencje poruszają czułe struny! A już "wyższe rejestry" to wspaniała uczta dla oczu. Zwłaszcza kogoś, kto tam raczej nigdy nie dotrze!
WUKA
www.wukowiersze.pl
a dlaczego tak piszesz? dlaczego nigdy nie dotrze ?...nie ma problemów fizycznych , paszport w rękę i już...chyba ,że są to sentymentalne sprawy ,to szacunek i już nic nie piszę i w pewnym sensie rozumie, choć i w tej kwestii trzeba się "przełamać"
ps. może ja zle zrozumiałem Ciebie![]()
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
No, skoro tak mówisz? To pewnie trzeba mieć ciągle plany i nadzieje! Dzięki ! Pozdrawiam!
WUKA
www.wukowiersze.pl
Słupki Graniczne (gdzieś tu na forum don Enrico pisał o tym),granica Polsko - Czechosłowacka z lat międzywojennych .. …pozostałość historii , coś wspaniałego spotkać je tam i chwała „zawierusze czasów” ,że pozostały na dawnym miejscu. Poza znaczeniem historycznym, są bardzo pomocne i praktyczne w orientacji , szczegółowo oznaczone na nowej mapie W. Krukara …”Czarnohora” – dzięki wielki.
i drut kolczasty z 1915 roku
na dodatek okopy z I wojny ś. na szczycie Dżembroni
![]()
Ostatnio edytowane przez joorg ; 11-09-2010 o 15:24
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
CHwała nacjonalistom, że tam jeszcze nie dotarli i nie wykopali ich, tak jak to robią w Gorganach ;-(((
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Widoki na „Wielki Kocioł „ z namiotów były piękne. Dość wczesną pora wybraliśmy się spać, ale ok.20 –tej przez Rebrę zaczęły przewalać się chmury , nic to … w górach tak już bywa.
Nie ma żle , o 21 „zaświciły” gwiazdy , w najlepszych nastrojach ułożyliśmy się do snu, z planami wczesnego wyruszenia w dalsza drogę dnia następnego.
Około północy zaczęło się ….deszcz i co gorsze wiatr, mało powiedziane, wicher.
Trzeba było „ trzymać” namioty ,poustawiać w narożach plecaki ,co by nie odlecieć w Wielki Kocioł.
Rano nie było wyboru, wyruszyliśmy w powrotna drogę w deszczu z lodem i zwalającym z nóg wietrze (6 godzin)..jednocześnie zmieniając plany ,ominęliśmy Howerlę schodząc żółtym szlakiem przez Jeziorko Niesamowite do Zaroślaka i dalej do Worochty busem po 25 HR od osoby .
Bez opisu i rozwodzenia się ….„Zaroślak „ to pomnik minionych czasów, tam wszystko działa jak w latach siedemdziesiątych .
Z Worochty mieliśmy pociąg do Lwowa po godz. 2 w nocy.
z nad Rebry wytoczyły się chmury
nocne „łapanie” namiotu
pod Zaroślakiem,
suszenie się na schodach Zaroślaka …nie wpuścili nas do środka …tam jeszcze panuje „komuna”
W restauracji w Worochcie … drogo jedliśmy, ale przynajmniej można było się wysuszyć. Tak wszystko zaparowało ,że nawet zdjęcie wyszło takie nie ostre
Spacer po Worochcie
PS. Nie długo wrócimy TAM![]()
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
joorg! ja zwykle piekna relacja! ech... te morza chmur- piekne!
co to za tajemnicze karteczki przez was testowane?
a we lwowie minelismy sie o jeden dzien! :( na BasieZ udalo sie wpasc i mowila ze "wczoraj spotkala joorga"- szkoda, tak blisko bylo zeby sie spotkac...
nawet nie wiesz jak zazdroszcze... ja na ukraine dopiero w przyszlym roku :( niecale 24 godziny temu przekroczylam granice a juz tesknie... :(
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki