witaj . też bywałem w bieszczadach z psem, ale ja akurat łamałem regulamin BPN , ale tez łaziłem w miejsca gdzie wolno, zawsze jak jestem to moim obowiązkowym miejscem odwiedzin jest cerkiew w Łopience, cos jest w tym miejscu magicznego które mnie przyciąga, może mam sentyment gdyz pierwszy mój pobyt w bieszczadach to właśni nocowanie na bazie pod łopienką. pies szedł przy nodze z cisnej a innym razem biegł przy rowerze, jest mnóstwo miejsc w bieszczadach gdzie można polazić pomijając BPN. chętnie bym przeczytał Rafcio gdzie bywaleś ze swoim pupilem , siemka