Cytat Zamieszczone przez archi61 Zobacz posta
Myslałem że połącze łażenie po połoninach z przygodą.Podobno w Bieszczadach nie można się nudzic.To odpuscic Ustrzyki.????Ale chciałem wejsc na Tarnice i jakąs połonine,chyba carynska najbliżej.A potem dopiero pomyslimy gdzie znalezc zwierza,czteronogiego,nie zalatującego tanim winem.Miałem kolegę który pił wino razem z psem.Wiec w Bieszczadach może i niedzwiedzia można upic,hehehe
Musisz wybrać: połoniny, albo dziki zwierz. Wszystko, co przeczytałeś wcześniej, to prawda. Ja żubra widziałem w okolicy Przełęczy żebrak, na Tworylne też przychodzą. Trafisz na rykowisko, to się zachwycisz, a i takiego wielkiego byka zobaczyć, to jest przeżycie! Na niedźwiedzia się nie nastawiaj, byś musiał mieć bardzo dużo (nie)szczęścia, ale jak spotkasz trop, a najlepiej parującą kupę, to zapewniam ci i tak wielkie emocje. O wilku też zapomnij, i tak dobrze, że nie wspomniałeś o rysiu, czy żbiku! Radziłbym bardziej patrzeć pod nogi, bo żmija też jest dzikim zwierzęciem, a o tę znacznie łatwiej. No i to, o czym pisał Rafał- przysiądź wędrowce na ławce pod sklepem, postaw piwo a historii nasłuchasz się mnóstwo, np. jak niedźwiedź rozszarpał pachwinę jednemu drwalowi, pokaże ci szpetną bliznę, a potem okaże się, że to po wypadku z piłą
No i zaopatrz się w książkę Marszałka "Las pełen zwierza".
Daj sobie spokój z Połoninami, tam nic nie ma. Szukaj ścieżek historyczno-dydaktycznych.Od siebie również polecam Otryt, Tworylne, Krywe, Dwernik-Kamień (na pierwszy raz koniecznie!, będziesz miał połoniny),względnie okolice Mucznego.