Ukraina to ukraina :) Wiadomo. Ja kilka razy płaciłem za "hriazny" samochód, za to że byłem pijany (po badaniu alkomatem w postaci szklanki - do której to Pan kazał mi chuchnąć), za niemanie "ekologii"... Ot taka specyfika.
Czujnym trza być. Dużo zależy od tego gdzie się jedzie, z kim, po co itd.