Witaj!
Wariant z podstawieniem samochodu do Bereżek dość ryzykowny, bo ogranicza do maximum pole manewru. A jak ktoś poczuje się gorzej, albo pogoda się załamie? Lepiej zrobić tak, by decyzję o skróceniu lub wydłużeniu przejścia podjąć już na trasie w zalezności od sytuacji i samopoczucia wycieczkowiczów. Poza tym nie jestem pewien czy w Bereżkach jest dobre (bezpieczne) miejsce do parkowania - nie praktykowałem.
Najłatwiej (wg mnie), bo w miarę łagodnie wejść czerwonym szlakiem z U.G. na Szeroki Wierch i potem Tarnicę. Następnie w zależności od chęci i możliwości uczestników wyprawy możecie z przeł. pod Tarnicą:
- zejść do Wołosatego (najkrócej ale stromo w dół) i liczyć na busa lub okazję do Ustrzyk G. ewentualnie max 1,5 godz z buta asfaltem
- pójść przez Halicz i Rozsypaniec na przeł.Bukowską (całodniowa wycieczka i wymaga dość dobrej kondycji) i powrót z Wołosatego j.w.
- przejść przez Krzemień i Bukowe Berdo do Bereżek (wariant taki średni) i powrót okazją lub szosą do U.G.
Rozważcie też może podjazd samochodem do Wołosatego (tam jest parking) i zrobienie pętelki Wołosate - Przeł.Bukowska - Halicz - Tarnica - Wołosate. Zawsze też możecie do Bereżek podjechać porannym PKS-em lub okazjonalnym busemi i stamtąd zaatakowac Bukowe Berdo a na deser Tarnicę i zejść Szerokim Wierchem. Możliwości jest kilka. A samochód najlepiej zostawić na kwaterze by.... nie przeszkadzał.
Wszystkie warianty są widokowe i niezależnie który wybierzesz, zapewne wrócisz tam jeszcze by przejść pozostałe.
Najważniejsze - wyjść w góry wcześnie rano, to wtedy spokojnie zdążycie przejść nawet najdłuższy wariant trasy.
Powodzenia !


Odpowiedz z cytatem