Witam
Jestem jednym z .tej wyprawy
Mam interesujące Cię fotki
Niebawem je wyświetle
Witam
Jestem jednym z .tej wyprawy
Mam interesujące Cię fotki
Niebawem je wyświetle
No wiesz Buba, każdy ma jakieś zboczenie :)
Ale wyobraź sobie że każdy budynek po spełnieniu swoich funkcji zostaje ruiną... jakby ten nasz świat wyglądał? Moje priorytety podróżnicze są jasne - góry, kultura, wino :) jest też miejsce na sało i samogon... nie jestem może estetą sensu stricto ale tam na prawdę byłoby piękniej bez tego typu ruin. Owszem ma to swój klimat, wywołuje czasem nostalgię (jak n.p. ruiny na Popie, czy ruiny schroniska pod popem) ale 'zabytki' tego typu, a szczególnie w tak pięknym miejscu to po prostu wynik zaniedbania i ogólnego tumiwisizmu. Sporo wody upłynie w Cisie zanim tam zmieni się podejście do przyrody, turystyki czy własnej małej ojczyzny... I to wcale nie chodzi o to by było jak na zgniłym zachodzie... Ot takie moje zdanie:)
no laszko, zapodaj Bubie tę mleczarnię :) ja też przejrzę moje foty jeszcze.
DP
SPECJALNIE DLA BUBY :)
zrujnowana chata na jeziorkiem brebienieskuł (jeziorka/klauzy już też nie ma)
ruiny na Popie - od środka
mleczarnia x 2
![]()
Ostatnio edytowane przez damian ; 15-10-2010 o 12:42
jak? fajnie, klimatycznie i troche mroczniemnie by sie podobal taki swiat , ale zdaje sobie sprawe ze innym nie.. tak jak mnie odrazaja nowe domki z katalogow ktore obrastaja wszystkie miasta - a inni marza aby w takich zamieszkac.. gusta sa rozne :)
dzieki za fotki- ech.. szkoda ze na ta ukraine za daleko na weekend...
a dla mnie socjalizm- lubiany czy nie- tez byl fragmentem polskiej czy ukrainskiej historii a ruiny obiektow typowych dla tamtych lat sa jakims sladem tego co bylo, przeminelo, tez wpisalo sie w krajobraz tych krain przez wiele wiele lat.. tak glupio to teraz wykarczowac, pozamiatac i za sto lat udawac ze nigdy czegos takiego nie bylo...
bardzo sie ciesze ze udalo mi sie odwiedzic dwa miejsca w polsce ktore pewnie za pare lat znikna- z tych powodow o ktorych piszesz..
--- kłomino- dawne osiedle wojsk radzieckich na poligonach bornego sulinowa
http://picasaweb.google.com/koza.zza...200904_grodek#
--- trzebien- podobne osiedle tylko ze w podlegnickich lasach
http://picasaweb.google.com/pulchny....1003_trzebien#
oba miejsca mialy dla mnie niesamowity klimat, ze wzgledu na pozostalosci czegos czego juz nie ma, tabliczki, odezwy, wzniosle hasla, czy mieszkalne pomieszczenia po ktorych hula wiatr.
czasem mozna znalezc rzeczy na ktore bardzo zabawnie jest patrzec "z przyszlosci". To zdjecie chyba moze byc symbolem.
http://picasaweb.google.com.ua/rysht...98632946894386
To jest cos czego sie nie da wytlumaczyc- bo albo sie to czuje albo nie.. dla jednego takie miejsce to tylko zasyfialy smietnik a kto inny czuje tam dotyk przeszlosci a w szumie wiatru w starych blachach slyszy jakby piesni z apeli sprzed lat..
mi przynajmniej bedzie smutno jak po tych miejscach pozostanie tylko zaorane pole albo zbuduja tam tesco..
Ostatnio edytowane przez buba ; 15-10-2010 o 18:49
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Jeśli wolno mi wypowiedzieć swoje zdanie na ten temat:
Lubię kamienne ruiny zamków i nie podoba mi się stanowczo kiedy ktoś na siłę odbudowuje zamek, nawet w kształcie ponoć historycznym (jak np. Bobolice).
Podobają mi się ruiny obserwatorium na Popie Iwanie ( w sensie plastycznym, pasują do krajobrazu).
Nie wiem czy i jak pasowałoby odbudowane obserwatorium, na przedwojennych zdjęciach widać, że było nieźle osadzone w krajobrazie.
Nie wiem kto projektował ale był to dobry architekt, a nie partacz.
Lubię cześciowo zrujnowane drewniane szałasy i nie przeszkadzają mi w krajobrazie, chociaż zdecydownaie wolę aby te same szałasy były "czynne", aby był w nich wypas i witał mnie pasterz, które poczęstuję papierosem, a on mnie za to pysznym serem.
W tym sensie zrujnowana mleczarnia ze zdjęć nie jest dla mnie obrzydliwa, a raczej stanowi taki element nostalgiczny.
Ruiny takie jak na Tomnatyku (dawna baza radarowa - "pieczarki") wzbudzają moją ciekawość poprzez swoją oryginalność.
Natomiast ruiny "postsocjalistyczne" - z betonu i eternitu - błeeee.
Są elementem w krajobrazie kompletnie obcym i zaśmiecają go.
Uważam ze powinny być jak najszybciej rozebrane.
O ile jeszcze w krajobrazie Górnego Śląska ruiny dawnych zakładów ujdą - bo pasują do ogólnego krajobrazu (zdegradowanego przemysłowo, ale to też może mieć pewien urok) - to do gór i lasów nie pasują w ogóle.
Można by to posumować tak - jeżeli sama budowla pasowała do krajobrazu - pasuje też jej ruina.
Jeżeli sama budowla nie pasowała - to również jej ruina jest elementem kompletnie obcym.
Takie jest moje zdanie na ten ten temat
Pozdrowienia
Basia
A ja popieram punkt widzenia Buby. Też uważam że w ruinach jest coś ...interesującego. Gdyby nie te duże ilości śmieci w popularnych miejscach i powstające szlaki w górach to Ukraina byłaby dla mnie krainą idealną, poza Czarnohorą która już straciła swoją magię.
Również takie ruiny z rozsypującym się eternitem ?
Pozostanę przy swoim punkcie widzenia.
Jeżeli obiekt jako istniejący pasował do swojego miejsca w krajobrazie - to i jego ruina będzie malownicza.
Jeżeli obiekt istniejący był obrzydlistwem - to i jego ruina będzie stanowić dysonans w krajobrazie.
Niestety coraz więcej jest takich obiektów jakie stanowią dysonans.
Dla mnie nie tylko Ukraina jest krainą idealną, również Rumunia z "żywymi" górami w których zbiera się siano i wypasa stada owiec, bydła i koni.
A Czarnohorę pamiętam ze swojego pierwszego wyjazdu z roku 1990, kiedy to była zupełnie inna.
Moja kraina wtedy od długich lat wyśniona, a wreszcie możliwa do dotknięcia ręką.
Pasterze grający na trombicie na połoninie pod Seszułem na powitanie dnia, morze mgieł w dolinach, kwitnące rododendrony i nikt inny w górach tylko my sami.
I nawet nie chcę tam jechać znowu (byłam jeszcze 2 razy w latach 2003 i 2005), bo wiem że z roku na rok się komercjalizuje.
B.
popieram kolege, popieram :)
a mnie ostatnio w ukrainskich gorach, nawet bardziej niz szlaki i smieci, martwi rodzaj ludzi ktorzy tam przyjezdzaja.. jeszcze pare lat temu mialam wrazenie ze spotykalam w gorach prawie samym ludzi, tak samo jak ja zafascynowanych tym krajem, jego zwyczajami, kultura, troche inna mentalnoscia, innym uplywem czasu... ze byli to ludzie ktorzy jechali tam dla caloksztaltu ukrainy i cieszyli sie ze moga tam pobyc, w innym swiecie niz w naszym kraju..
Natomiast ostatnio przykro stwierdzic ale coraz czesciej , zwlaszcza w tych popularniejszych miejscach spotyka sie ludzi przyjezdzajacych tylko dla pieknych i nieznanych gor, ale jednoczesnie podchodzacych z pogarda lub strachem do miejscowych, bo to takie wiesniaki, bo smierdza, bo hoduja swienie,a na drodze lezy krowie łajno i mozna buty pobrudzic, bo miejscowi pija samogon szklanka, a fe.. trzeba sie trzymac od niech z daleka! a w knajpach nie ma menu po angielsku ,autobus jest zardzewialy i paskudny a szlak zle oznaczony.. bo u nas w polsce jest lepiej i ladniej..
wiec po co jechac na ukraine?? zawsze mi sie wydawalo ze wyjazdy na ukraine sa wlasnie ucieczka od naszego nadmiernie uporzadkowanego swiata..
sytuacja bardzo sie poprawia jak sie zejdzie z popularniejszych sciezek, na totalne zadupie "gdzie kompletnie nic nie ma". Tam nadal jest idealnie a z wiekszoscia spotkanych ludzi mozna sie zaprzyjaznic :) a takich idealnych miejsc na ukrainie jest nadal sporo :) bardzo sporo- nie tylko w karpatach..
Ostatnio edytowane przez buba ; 15-10-2010 o 19:12
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
A ja tak jak Buba uwielbiam ruiny-im większe tym lepsze!
Na razie moimi ulubionymi jest kompleks w Kozubniku, tak tak Polska, nie Ua;-)
Dla mnie każda ilość i wszędzie ruinek jest super.
No ale to trzeba lubić, żeby zrozumieć;-)
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Polecam cementownie w Jaworznie Szczakowej http://www.google.pl/images?client=o...ed=0CDMQsAQwAg
Wdzięczny obiekt do ciekaeych fotek
Na teren cementowni jest absolutny zakaz wstępu co tylko dodaje dreszczyku emocji
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki