Również takie ruiny z rozsypującym się eternitem ?
Pozostanę przy swoim punkcie widzenia.
Jeżeli obiekt jako istniejący pasował do swojego miejsca w krajobrazie - to i jego ruina będzie malownicza.
Jeżeli obiekt istniejący był obrzydlistwem - to i jego ruina będzie stanowić dysonans w krajobrazie.
Niestety coraz więcej jest takich obiektów jakie stanowią dysonans.
Dla mnie nie tylko Ukraina jest krainą idealną, również Rumunia z "żywymi" górami w których zbiera się siano i wypasa stada owiec, bydła i koni.
A Czarnohorę pamiętam ze swojego pierwszego wyjazdu z roku 1990, kiedy to była zupełnie inna.
Moja kraina wtedy od długich lat wyśniona, a wreszcie możliwa do dotknięcia ręką.
Pasterze grający na trombicie na połoninie pod Seszułem na powitanie dnia, morze mgieł w dolinach, kwitnące rododendrony i nikt inny w górach tylko my sami.
I nawet nie chcę tam jechać znowu (byłam jeszcze 2 razy w latach 2003 i 2005), bo wiem że z roku na rok się komercjalizuje.
B.



Odpowiedz z cytatem