halo,
Pięknie napisane.
Na drewnianej stolnicy jest miejsce dla różnych kształtów ,smaków pierogów.
Czasami te ,które wyglądają na najzgrabniejsze,najsmaczniejsze po kontakcie z wrzącą wodą zamieniają się w breję.
Nawet te ręcznie "haftowane"
Dopieszczanie i faszerowanie ( farsz-baśń z 1001 nocy ) pierogów może kończyć się ...np: gastro-ekspresją .
Prostota dania jest jego zaletą...jak słone śledzie na Helu czy chleb na zakwasie.
Smaku pierogom nie doda miśnieńska porcelana.
Może tylko zwieść zmysły.
Stół jest jak marina:
cumują tam najpiękniejsze ,wykonane na specjalne zlecenie jachty;
obok na kotwicy dryfują czarterowe: bawarie i elany;
cumy utrzymują małe motorówki,a w tle huśtają się na fali drewniane 470.
Na jakim pokładzie odnajdziesz pierwotną przyjemność żeglowania...?
W przeciekającej koi czy w designerskiej mesie mającej w standardzie SPA?
Najpiękniej gramatycznie i ortograficznie ułożone zdanie, bez przekonującej i błyskotliwej myśli ,jest tylko epigońskim krzykiem.
Wolę niezrozumiały do końca szept, pełny emocji.
Fajne jest to ,że stół jest tak bogato zastawiony, a menu jest wciąż pisane na nowo.
Dziękuję za miłe słowa i sól,i pieprz.![]()




Odpowiedz z cytatem