Wędrując wczesnym rankiem szeroką plażą, która w tym roku jest wyjątkowo okazała i pozwala dużą część zalewu podziwiać bez zamoczenia butów, zobaczyłem urocze mgły i unoszące się tajemnicze opary.

Zalew o poranku.jpg

Idąc dalej, mijałem wyschnięte jary, aż trafiłem na budzące refleksje i zadumę pewne źródełko.

Źródełko.jpg