W zasadzie możnaby od razu zakwestionować mój rzekomy wkład w marudzenie..ale poczekam..a potem przejadę się kompleksowo po autorze
W zasadzie możnaby od razu zakwestionować mój rzekomy wkład w marudzenie..ale poczekam..a potem przejadę się kompleksowo po autorze
Belze_Bob
2) Przy wyjściu z Mizgirii porad udzielal nam miejscowy (??) , najpierw zalecajac udanie sie asfaltowa szosa do kolejnej miejscowosci, z ktorej wedlug niego szlak wychodzi na Borzawe. Ustapil dopiero po naszym negacie.Moglismy wiec wyjśc w gory bez asfaltowania porannego
Belze_Bob
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki