To był żart, oczywiście, zeby uprzedzic moje uzupełnienia
1)Zapomniałeś dodać ze nasze spokojne bytowanie w pokoju w dworcowym zakłóciła nam pani etażna, która wpakowała do pokoju i ostrym tonem zażyczyła sobie ciszy wieczornej -rzekomo stukaliśmy, zakłócając jej sen a tymczasem to tylko Cashoo stukał butelka , żeby ostatnie krople z niej wytrzepać. Ponadto-w pokoju mieliśmy towarzystwo malych robaczków, zasuwająych pc chwila po scianie-na wyraźne zyczenie Hontas usmiercalem je po kolei (nie byly To karaluchy ani prusaki)