Strona 4 z 7 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 76

Wątek: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Duch_
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    193

    Domyślnie Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu

    W imieniu wszystkich uczestników tej żenującej imprezy chce wnieść pozew zbiorowy przeciw organizatorom (w przygotowaniu przez adwokata odziedziczonego po pewnym zacnym człowieku o pseudonimie "Dziad" z Pruszkowa). Jako że nie przegrywa on procesów to zasądzone kary na naszą korzyść przekażmy na wybrukowanie szlaku na Tarnicę oraz wybudowanie mostków na wszystkich bieszczadzkich potokach. Pozdrawiam.
    Moje są góry, górki i góreczki:)

  2. #2
    Ekspert Roku 2011
    Ekspert Roku 2010
    Forumowicz Roku 2009
    Awatar marcins
    Na forum od
    12.2005
    Rodem z
    Lesko/Rabe
    Postów
    3,394

    Domyślnie Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu

    Dobrze, że to już ostatnia taka żenująca wycieczka. Całe szczęście nie pojechałem i nie psułem sobie nerwów. Na trasie non stop las i las. Nawet z polan na pierwszym planie widać las. No jak można lubić chodzić tyle po lesie. To jest chore.
    Marcin

  3. #3
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,252

    Domyślnie Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu

    Przypomnę jeszcze słowa WojtkaP.
    mówiące o fatalnym oznaczeniu trasy :
    trafiłem na stację, gdzie tory rozgałęziły się na czworo. Którym dalej jechać?

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar iaa
    Na forum od
    09.2008
    Rodem z
    Podkarpacie
    Postów
    465

    Domyślnie Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu

    Nie jesteście szczerzy w swoich oskarżeniach. Sprytnie i z premedytacją omijacie największy mankament rzeczonego ”rajdu” – totalny brak umiejętności logistycznych Organizatora /Organizatorów?/, to, o czym się najwięcej mówiło w kuluarach. Wszyscy uczestnicy zakładali, co chyba oczywiste, że jest mowa o normalnym, samochodowym przemieszczaniu się z punktu A do B, po wyraźnie oznaczonej trasie, z namiarami wprowadzonymi do przenośnych i stacjonarnych urządzeń GPS. Gdzie w związku z tym strzeżone parkingi, czy organizatorom zabrakło wyobraźni lub nie słyszeli, co bieszczadzkie dzikie niedźwiedzie potrafią zrobić z pozostawionym bez opieki samochodem? Dlaczego nikt nie odbierał kluczyków od kierowców /siłą zmuszonych do korzystania z własnych nóg/, aby bezpiecznie przestawić samochody do punktu zejścia? Jak można zaplanować takie drogi dojazdowe, jak ta do Balnicy? Dlaczego nie było pionowych, a zwłaszcza poziomych znaków drogowych lub chiciażby tych informujących o jakości nawierzchni i maks. dopuszczalnej prędkości? Był tylko jeden – o zgrozo –zakazu! Można mnożyć kolejne ciężkie i zasadne zarzuty, ale czy ktoś to przeczyta, a tym bardziej zrozumie? Pozostaję z szacunkiem… mimo wszystko.

  5. #5
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu

    A ja nie dojechałam;-)
    Tzn było tak, jak mnie Krzysiek zaprosił na premierę nowej płyty do Wawy i na kolację to stwierdziłam, że mi się już najnormalniej nie chce jechać na 1 noc tak daleko (tak, tak zestarzałam się od Kimbu) i powiedziałam, że nie jadę.
    I długo tak było, aż Machoney nie wkleił fotki z niedzieli a paszczak nie podesłał prognozy pogody na weekend, strzeliło mnie i zdecydowałam się jechać!!!
    Ale jak wiecie ani ja pić nie lubię, ani nie widzę sensu jechania 700km, żeby pochodzić po lesie skoro mam piękny las 15 minut od domu, a jako żem uzależniona od widoków to pojechałam na połoniny;-) w sobotę i w niedzielę do Puław na szkolenie. Tak mnie skręciło, że swoim autem pojechałam i się udało!
    No ale Was serdecznie pozdrawiam. Wkleję potem fotki z mojej trasy;-)))
    Jedną już mogę w sumie z pozdrowieniami dla tych, których jednak w weekend spotkałam (miło było poznać! lub zobaczyć po przerwie) oraz tych których nie spotkałam i nie poznałam;-)

    "...tu jesienią jak w rajskim ogrodzie..."
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  6. #6
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,252

    Domyślnie Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu

    Krysiu ! Opatrzność czuwała nad Tobą.
    Ach te walki w kisielu !
    Dobrze że Cię ominęły, bo zbyt wiele chwytów było niesportowych.

  7. #7
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,252

    Domyślnie Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu

    No i jeszcze te okropne tory.
    Takie krzywe że parę osób się wykoleiło.
    ...ale tak to jest zadawać się z niewłaściwym towarzystwem.
    Rimb_4383.jpg

  8. #8
    Malkontent Roku 2009 Awatar Krysia
    Na forum od
    09.2006
    Postów
    3,380

    Domyślnie Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu

    Jak zobaczycie jaki mielim zachód i wschód słonka na Wetlińskiej to prawie jak Szwed sobie pod nosem śpiewałam
    "...siedzę na połoninie i majtam nogami, wcale nie żałuję, że nie jestem z Wami"
    Bez urazy oczywiście, ale to co widziałam...bajka po prostu!
    "...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
    Nikt nie zabroni nam śnić..."
    Bogdan Loebl

  9. #9

    Domyślnie Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu

    Cytat Zamieszczone przez Krysia Zobacz posta
    Jak zobaczycie jaki mielim zachód i wschód
    Wrzucaj, wrzucaj...trza ożywić wątek o bieszczadzkim obciachu

  10. #10
    Bieszczadnik Awatar komisaRz von Ryba
    Na forum od
    05.2008
    Rodem z
    dziki wschód
    Postów
    1,246

    Domyślnie Odp: Kurtyna opadła. Koniec 3-go RIMBu

    Cytat Zamieszczone przez Krysia Zobacz posta
    A czy ktoś nie ma ochoty na trasę konną?
    Bo ja się chyba wyłamię i się umówię na konie;-)
    a kobyłki stały u płota o poranku :)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Koniec Marca!!!!
    Przez 75lowczy w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 16-03-2007, 13:43
  2. Koniec sezonu
    Przez Kriss40 w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 06-03-2007, 12:01
  3. Koniec lutego..
    Przez Czekan w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 26-03-2005, 12:24
  4. KONIEC Ciuchci???????
    Przez asiczka w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 23-10-2003, 17:59
  5. 30.04. “Opadły mgły i miasto ze snu sie budzi…&#
    Przez Szaszka w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 15-05-2003, 16:31

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •