Bemillerze (tak Ci dano na chrzcie, sorki nie wiem jak się odmienia...) artefakty, z definicji rzecz biorąc to są zakłócenia, szmery w eterze, tym bardziej nie uważam, zeby owe sosenki miały stabilizować metodę badań rimbowych...
Bemillerze (tak Ci dano na chrzcie, sorki nie wiem jak się odmienia...) artefakty, z definicji rzecz biorąc to są zakłócenia, szmery w eterze, tym bardziej nie uważam, zeby owe sosenki miały stabilizować metodę badań rimbowych...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)