błee... jakie brudne grzyby żarliście. Wszyscy jesteście poRIMBani. Strasznie sie ciesze że nie pojechałem na ten spęd. Normalnie szalałem z radości cały weekend, zwłaszcza kiedy widziałem tą dołującą pogodę, nie wiem jak sie tam u was obeszło bez prób samobójczych. Chociaż i tak wiem że staracie sie pisac o tej imprezie jak najlepiej żeby nie zniechęcać. wypad mi z tych "górów"... żeby mi to była wasza ostatnia impreza! (bezemnie)



Odpowiedz z cytatem
).


Zakładki