Bemillerze (tak Ci dano na chrzcie, sorki nie wiem jak się odmienia...) artefakty, z definicji rzecz biorąc to są zakłócenia, szmery w eterze, tym bardziej nie uważam, zeby owe sosenki miały stabilizować metodę badań rimbowych...
Bemillerze (tak Ci dano na chrzcie, sorki nie wiem jak się odmienia...) artefakty, z definicji rzecz biorąc to są zakłócenia, szmery w eterze, tym bardziej nie uważam, zeby owe sosenki miały stabilizować metodę badań rimbowych...
Bartku
Maciejko, termometr - jako osobnik rodzaju męskiego - na widok zaprezentowany na zdjęciu załączonym przez Dyktatora RIMBu (oby proste były jego ścieżki, bo na łukach nie wyrabia) z całą pewnością się ustabilizuje.nie uważam, zeby owe sosenki miały stabilizować metodę badań rimbowych...
Co prawda rozwiązuje to połowę problemu (nie wiem jeszcze jak rozwiązać problem stabilizacji na męskiej piersi) ale badania trwają. Być może problem rozwiąże zastosowanie kolejnego wzmacniacza innej natury, ale nie będę jeszcze zdradzał szczegółów - prace są w bardzo wczesnym stadium.
Czterech panów B.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki