Tak jest Królu Piskalu I!!!
Tak jest Królu Piskalu I!!!
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
http://bieszczadzkieforum.pl/topic810.html
Rezygnacja z miłego quasi-urzędu Prezydenta KIMB
W przyszłym roku spotkamy się już na dziesiątym, czyli jubileuszowym Kongresie Internautów Miłośników Bieszczadów (X KIMB). Nastąpi to dokładnie w dniach 20-22 maja 2011 r., a nasze „obrady główne” rozpoczną się wieczorem w sobotę 21 maja i, jak zwykle, przeciągną się zapewne do niedzieli.
Z powodów osobistych, tych o charakterze zarówno obiektywnym, jak i subiektywnym, nie będę mógł (ani chciał) zająć się przygotowaniami do najbliższego KIMB.
Tych powodów nie będę ukrywał - oto one (oczywiście w skrócie).
W czerwcu przyszłego roku zamierzam (może mi się uda :D ) skończyć tyle lat, ukończenia ilu Wojtek1121 obchodził uroczyście dn. 2 bm. br. w Sękowcu. A zatem obiektywnie rzecz ujmując, już chyba nie wypada, aby w tak poważnym wieku przewodzić zlotowi ludzi może nie najmłodszych, ale na pewno w znakomitej większości znacznie młodszych ode mnie.
Subiektywnie natomiast przyznaję, że „zagęszcza” mi się sytuacja rodzinna. Moja 85-letnia matka za kilkanaście dni będzie przechodzić operację okulistyczną, której wyniki są niewiadome, a ponadto jest to osoba schorowana, wymagająca coraz większej troski i opieki. Gdy dodam jeszcze, że ma mnie tylko jednego, oraz że mieszka w mieście odległym o 100 km, ten „subiektywizm” mojej sytuacji osobistej staje się oczywisty. Być może w ogóle nie będę mógł przyjechać na X KIMB.
Jeśli nie ja, to kto...
Oczywiście tylko od Was zależy, kogo wybierzecie następnym Prezydentem KIMB. I jak, tzn. wg jakiej „ordynacji wyborczej” to uczynicie. Poprzez głosowanie na obydwu forach internetowych? Można i tak. Istnieje jednak wtedy bardzo realna ewentualność, że w wyborach najbardziej aktywni będą ci, którzy w ogóle na KIMB nie przyjadą. Piszę to po przykrym doświadczeniu wyboru miejsca VIII KIMB (2009 r.), gdy faktyczna frekwencja na KIMB-ie nie odpowiadała wynikowi głosowania.
Proponuję zatem, aby wyboru nowego Prezydenta KIMB dokonać dopiero na X KIMB, tj. 21 maja 2011 r. Do tego czasu natomiast desygnować kogoś jako „p.o.”.
I wykorzystując swoje samozwańcze i zbójeckie prawo - wskazuję taką osobę. Jest nią kol. Piskal. Oczywiście zanim to napisałem, przeprowadziłem z Nim rozmowę i uzyskałem Jego zgodę na powyższą propozycję.
Od Was, Szanowni Forowicze na obydwu naszych bieszczadzkich forach internetowych, zależeć będzie, czy tę kandydaturę zaakceptujecie dnia 21 maja w przyszłym roku. W każdym razie dajmy Piskalowi szansę - wybór miejsca X KIMB oraz organizacja jego obrad to poważne zadanie, zobaczymy czy i jak się z niego wywiąże.
PS
Niniejszego postu proszę, broń Boże, nie traktować jako mojej rezygnacji z uczestnictwa w naszym forum internetowym. Będę tu oczywiście nadal, a w spotkaniach niewirtualnych, czy to bieszczadzkich, czy warszawskich lub kampinoskich, też zamierzam - w miarę możliwości - brać udział.
:)
"niech będą błogosławione wszystkie drogi proste, krzywe, dookolne…"
http://takiewedrowanie.blogspot.com/
Na KIMB jeszcze nie byłem, bo jestem na forum od niedawna. Na najbliższy jednak na pewno się wybiorę. Już teraz jest niezły ubaw ;-)
Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->
To znak, że KIMB-owy Dział Marketingu jest z roku na rok coraz skuteczniejszy![]()
Pomysł może i dobry, ale jak wyobrażasz sobie funkcjonowanie takiej Rady, podział obowiązków? Burza mózgów? Jak członkowie Rady mają sie ze sobą kontaktować, mailowo? Telefonicznie?
Zgadzam się!
Czekam na rozwój sytuacji.
Sam się poważnie zastanawiam nad tym, czy sam nie mogę się pozbyć? Taką samozagładę zrobić. Piszę to naprawdę serio.
Na innym forum Stały Bywalec napisał:
„Piskal jest p.o. Prezydenta KIMB aż do dnia 21 maja 2011 r., i basta.”
Piskala niezmiernie lubię i szanuję, ale ….
No ja osobiście od razu się najeżam, kiedy ktokolwiek chce mi coś narzucić. I odpowiem tak: Prezydenta Kimbu nie ma, bo zrezygnował /trza to uszanować/ i nie ma żadnego p.o. i basta!
Teraz i ja z uwagą do czasu samozagłady będę śledził rozwój wydarzeń.
Pozdrawiam szczególnie serdecznie Piskala, bo On najmniej tu zawinił
bertrand236
Obserwuję, że najbardziej aktywnym "okienkiem" na Forum jest gra w skojarzenia. Przeto i mnie się skojarzył fragment "Polski Piastów" Pawła Jasienicy z dylematami tutejszymi.Pozwolicie, że zacytuję?
"Dziedziczność tronu znakomicie przyczyniała się do utrwalenia ustroju, który zabezpieczała od zasadniczych wstrząsów. Historia wielu krajów europejskich - przede wszystkim Francji - dostarcza po temu wymownych przykładów. Państwa, które wcześniej zdobyły się na zasadę dziedziczności władzy, łatwiej od innych przezwyciężały trudności.Brak tej dziedziczności uniemożliwił Niemcom pełne rozwinięcie ich ogromnej potęgi"
Ale uważam też, że jest sporo przesady w słowach piosenki "Cysorz to mo klawe życie"..
WUKA
www.wukowiersze.pl
Miałem się nie wypowiadać, ale .... ale naciskany.
że jako aktualny forumowicz roku powinienem, rzeknę :
1. czyli po pierwsze : to że tu piszę wcale nie oznacza że deklaruję się do uczestnictwa w najbliższym KIMBie
czyli błędne jest założenie że prawo wypowiedzi mają tylko osoby uczestniczące w obradach.
Wszyscy mogą się wypowiadać bez obawy na wytłuszczenie kolorem czerwonym jak to bywało.
2. PROBLEM pojawia się na etapie organizacji KIMB-u .
mnożenie bezsensownych głosowań (np. czy panowie mają być w krawatach) powoduje że część
forumowiczów robi sobie z tego jaja, a część zraża się do spotkania jako że nabiera ono bufonerii.
--------
Proponuję ( podobnie jak Marcowy i Polej) powołać 3-osobową Radę Starszych która ustali istotne kwestie czyli
1. termin
2. miejsce
3. treść i formę
Po ustaleniu tych zasadniczych spraw Rada poda je do publicznej wiadomości.
Komu spasuje zarówno termin , miejsce jak i treść - ten przyjedzie, komu nie spasuje - nie przyjedzie.
Koniec
Aha, jeszcze nie koniec. Proponuję aby miejsce w Radzie Starszyzny zajęły osoby rozsądne, znane z równowagi i umiarkowanego podejścia czyli alfab.: Bertrand, Marcowy, Piskal.
i bez takich obaw :
To jest prostsze niż budowa cepa.jak wyobrażasz sobie funkcjonowanie takiej Rady, podział obowiązków? Burza mózgów? Jak członkowie Rady mają sie ze sobą kontaktować, mailowo? Telefonicznie?
Wcześniej wyraźnie wyraziłem opinie, że rozciąganie organizacji na inne fora , na dwa , trzy , czy cztery jest
działaniem destrukcyjnym.
Powiedziałem.
p.s. dyskusję nad tytułomanią proponuję przenieść do osobnego wątku.
Ostatnio edytowane przez don Enrico ; 17-10-2010 o 18:20
Czy uważasz za działalność destrukcyjną to, co napisałem przed chwilą na zielonym forum? Nie chcemy widzieć Lucyny? Ne chcemy widzieć Irasa?
Lucyna, kto powiedział, że nie chce Cię widzieć na KIMBie?Zamieszczone przez lucyna
Iras przedtem napisał też
Na jakiej podstawie tak piszecie? Chyba, że to Wy nie chcecie się z kimś spotkać, kto ma tam przyjechać. Ale wtedy jest to Wasza decyzja.Zamieszczone przez IraS
KIMB jest spotkaniem internautów miłośników Bieszczadów bez względu na to, na jakim forum piszą. Ja tak to widzę. Czy może się mylę.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)