"Róbmy swoje" napisał zapewne też na takie przypadki W. Młynarski.
Zamiast wziąć się do roboty, dyskusja toczy się o tytuły, tak jakby bez tego nie dało się zorganizować KIMBu.
Były Prezydent nie tylko zniknął z forum, ale też zrezygnował z nadanej Mu funkcji. Jego sprawa. Prezydenta nie ma.
Piskalu! Odpuść tytuły! Wygląda to jak dziewicze: "chciałabym, ale się boję..."
Z tego co tu piszą jesteś niezłym organizatorem i odpowiedzialnym facetem. Widać, że chcesz działać. Zaproponuj, zbierz opinie, zorganizuj. Dołączą do Ciebie inni, pomogą, stworzy się swoista Rada.
Na świetnie zorganizowanym KIMBie z szacunku dla wykonanej przez Ciebie roboty wszyscy wybiorą Cię Prezydentem i taki tytuł dopiero będzie miał niebagatelne znaczenie.
Bo obecne zabiegi "namaszczania", "pełnienia obowiązków", cała ta tytułologia wieje farsą.
Z nadzieją na udany KIMB pozdrawiam!


Odpowiedz z cytatem