Stały Bywalec napisał:
Piskal "u pomarańczowych sąsiadów" raczył się wyrazić tak (cyt.):
" (...) tytuł Prezydenta mam tam, gdzie Recon jako mod by mi to wykropkował."
![]()
![]()
W tej sytuacji chyba nikt się nie zdziwi (sam Piskal również), że niniejszym wycofuję udzieloną Mu na jesieni moją rekomendację.
A przy okazji wyjaśnię (i udowodnię) pewne niedomówienie, którego do tej pory specjalnie, nie chcąć robić Piskalowi przykrości, nie poruszałem.
Otóż nieprawdą jest, jakobym (jak to pisze Piskal u sąsiadów) strasznie namawiał Piskala, aby przejął po mnie ów "tytuł". Owszem, pierwszy Mu to zaproponowałem, ale ziarno padło na bardzo podatny grunt. Odniosłem wrażenie, że Piskal aż przebiera nogami, aby ową funkcję objąć. Sam ten temat później poruszał (rozpoczynał) w naszych rozmowach w Sękowcu, a potem nawet telefonował do mnie już do Warszawy.
Miał być na to dowód. Proszę bardzo.
Proszę skojarzyć daty - która z nich jest wcześniejsza: czy ta z mojego pierwszego postu w tym wątku tematycznym, czy ta z postu Piskala ("u sąsiadów"), w którym po raz pierwszy informuje, że Go "namaściłem".
Ów pośpiech Piskala odebrałem wówczas jako "falstart". Telefonicznie umówiliśmy się wtedy , że w ciągu kilku dni zgłoszę swoją rezygnację, a Jego osobę zaproponuję. Logicznie i taktownie wydawało się więc, że Piskal powinien - w końcu w swojej sparawie, jako kandydata na "Prezydenta KIMB" - zabrać głos jako drugi, już po moim wprowadzeniu do tematy. Ale On widać wolał ogłosić się sam.
To tyle. Aby z góry wykluczyć Jego ew. polemikę, że tej funkcji nie pragnął, że Go namawiałem, etc.
***
Odniosę się do wytłuszczonych fragmentów
1. Mam gdzieś tytuł, co zostało napisane, ponieważ nie cierpię na tytułomanię, ale nie obowiązki, co chyba udowodniłem.
2. Ziarno nie padło na podatny grunt, a twoje wrażenie było mylne. Przeciwnie, wprawiłeś mnie w spore zakłopotanie, a dowodem na to niech będzie fakt, że przecież nie w Sekowcu zgodziłem się tylko po konsultacji z Darkiem Adminem, Bertrandem ,Marcowym (na PW) i po przewałkowaniu całej sprawy na forum. Może nie namawiałeś mnie "strasznie" (tego
nie napisałem) , ale namawiałeś.
3. Do Warszawy dzwoniłem li tylko w sprawie tego, że należy poinformować użytkowników o Twojej decyzji, że to się im należy. Zgodziłeś się na to, a kto pierwszy ma to ogłosić nie było ustalone. Gdybym upublicznił to bez konsultacji z Tobą, to wtedy mógłbyś mieć słuszne pretensje, ale tego właśnie nie chciałem robić. Gdybyś rzeczywiście uważał to za falstart, to dał byś temu wyraz już wtedy.
Poza tym rozmawialiśmy telefonicznie jeszcze później, i nie padło wtedy słowo pretensji.
4 .Byłem rekomendowany, ale słaba to rekomendacja skoro milczałeś, jak Iras i Lucyna wieszali na mnie psy, tylko dlatego, że chcieliśmy was włączyć w organizację KIMBu. Naprawdę chciałem, żeby było to wspólne przedsięwzięcie, przecież można było przeprowadzić dwa głosowanie i zsumować głosy. Tylko nieznana mi Swamp stanęła w mojej obronie, a przeciwko Irkowi, za co Iras przeprowadził śledztwo, sprawdzanie komputerów i takie tam .Zupełnie jak u Sowietów.
Liczyłem raczej na wsparcie od Ciebie, szczególnie od Ciebie, a nie na słowa nieuzasadnionej krytyki. Nieuzasadnionej, bo przyczepiłeś się tylko do stwierdzenia, że tytuł Prezydenta mam itd. Trudno, lubię używać literackiej formy. Żadnych merytorycznych argumentów nie podałeś, ale nie szkodzi, ja też nie chcę polemiki.
Ani kłótni, ani wzajemnych pretensji, a chcę tylko tego, żebyśmy spotkali się na KIMBie, na szlaku, na kolacji w domku nr 1 i przy ukraińskiej gorzole.


Odpowiedz z cytatem
