Parę lat temu, będąc we Lwowie, trafiliśmy zupełnie przypadkiem na wielkie bazarzysko staroci, książek, malarstwa itp.Usiłuję sobie od wczoraj przypomnieć jakiś charakterystyczny punkt po sąsiedzku tego placu. Spróbuję jeszcze podpytać znajomych, z którymi wtedy byłam.Szkoda, ze nie mam foty, byłoby łatwiej. Zresztą, mogło się coś zmienić!
Nawiasem mówiąc, to są moje najfajniejsze miejsca w każdym mieście!