pewnie dlatego trudno mi skumac bo przekraczalam ta granice przynajmniej piecdziesiat kilka razy i nigdy na ow syf nie trafilam... wiec albo cholerne mam szczescie albo mam inna definicje syfu
faktycznie opowiesci basi o poprzewracanych kobietach czy ludziach rozgniecionych na barierce sa wstrzasajace- ale to chyba mieli po prostu okropnego pecha trafic na taka sytuacje....