"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
taa, bardzo wesoło, jak się postoi 15h bez sikania i spania (tego roku przerabiałam)
No ale Ty i tak tam wrócisz;-)
a czemu bez sikania?toż na przejściu jest toaleta?
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Stoisz w kolejce, autek po horyzont, po prawej i po lewej pole, granica hen tam... jaka tam toaleta...ciagle masz nadzieję, że w końcu to ruszy, że to niemożliwe w XXI wieku;-)
A wszyscy to przemytnicy i stale się wpuszczają przed siebie, turystycznych na setki samochodów kilka.
Pewnie, że wrócę!
Jednak jestem za zniesieniem granic. Nie ze względu na siebie.
aaaa...
autkiem się było;-)))))
Już się zdziwiłam, że na piechotę Ci tyle zeszło.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Pieszo nie wolno:
http://www.porteuropa.eu/ponad-granice/granica-ukraiska
(tu "krzaczków" nie ma :)
jak nie wolno jak 3/4 topicu o tym jest;-)
błąd;-))
jak dawno dawno temu (czytaj 5lat temu) jeździliśmy z psami na wystawy po Kijowach i innych to zawsze korzystaliśmy z usług takiego pana.
Raz znajomi nie skorzystali, powołali się na przepisy mówiące, że ze zwierzętami poza kolejką...
no to sobie postali tak jak i Ty;-))))
Ostatnio edytowane przez Krysia ; 19-11-2010 o 23:10
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
No nie wolno w tym sensie, że wolno tylko w Medyce, a przejść granicznych włącznie z planowanymi mamy 20.
I w artykule jest właśnie o tym, że KAŻDE drogowe przejście graniczne powinno być dostępne również dla pieszych i rowerzystów, a przede wszystkim dla nich. A nie że na 20 przejść w JEDNYM można przechodzić pieszo.
Na granicy ukraińsko-słowackiej są trzy przejścia niekolejowe, z czego w dwóch z nich można przechodzić granicę pieszo. A w jednym (Selmence) TYLKO pieszo. Da się? W Użhorodzie też można było przechodzić granicę pieszo, ale Słowacy to zablokowali (tam taka mentalność, że Ukraińców nazywa się mafianami i odgradza się od nich).
Krysia, no różnie już podróżowałam. Autkiem, autokarem, przemytniczkiem, pieszkom się nie złożyło..
I w paru różnych punktach przekraczałam, najgorsze okazało się Hrebenne.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)