amen...
im trudniej tym lepiej...aby pojechali tylko ci ktorzy naprawde chca jechac TAM, ktorzy wiedza gdzie jada i wiedza na co sie pisza... bo nadmiar ulatwien skutkuje potem ze spotyka sie na ukrainie takich co brzydza sie miejscowa ludnoscia, wszedzie im brudno, domagaja sie przestrzegania norm UE albo "żądaja" w knajpach menu po angielsku.. jakby takich raz i drugi porzadnie potrzepali na granicy pewnie by trzeci raz juz nie pojechali... albo by pokochali ukraine taka jaka jest... jedno i drugie rozwiazanie jest dobre
jedź.. jak najszybciej... bo jakies kolejne "madre" glowy moga wpasc na to aby go wycofac z kursowania bo jest za malo elegancki i europejski... jedź poki jeszcze czas...
a moze sprawiac przyjemnosc wchodzenie z ciezkim plecakiem pod stroma gore, w deszczu , blocie, pocie zalewajacym oczy???? a sa tacy co tak robia, dla przyjemnosci, nikt im za to nie placi- i nawet sie jeszcze tym ciesza!!
a przeciez obiektywnie wygodniej dojechac wszedzie czystym klimatyzowanym autokarem...
nie zawsze to co najlatwiejsze i najbardziej wygodne jest najwieksza radoscia... jest jeszcze cos takiego jak klimat i przygoda.. ale to albo sie czuje albo nie...



Odpowiedz z cytatem