Ostatnio edytowane przez buba ; 02-11-2010 o 23:14
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Ej nie w 2 dni, a na 2 dni;-)
Tyle urlopu, żeby na 2 dni tam pojechać to każdy sobie wygospodaruje.
Tylko trzeba chcieć
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Dzisiaj, kiedy obszar Schengen obejmuje prawie całą Europę, samo pojęcie "przejście graniczne" jest już anachronizmem.
Buba, jak można w takim momencie historii być zwolennikiem status quo w temacie przejść granicznych z Ukrainą? Osobiście mam nadzieję dożyć chwili, że Ukraina też będzie w strefie Schengen i będzie można przejechać z Paryża do Lwowa bez żadnej kontroli. Jeżeli nie ja, to Ty na pewno się tego doczekasz. A może nie chcesz tego?
Krysiu, Tobie też nie szkoda czasu spędzanego bezsensownie na dzisiejszych "przejściach granicznych"?
Nie, bo poznałam tam różnych ludzi i ciekawych i mniej ciekawych i jestem bogatsza o nowe doznania Andrzejku.
Nie zamykaj się na świat, a świat nie zamknie się na Ciebie;-))
I polecam granicę z Israelem. A tak, żeby było milej to ją pokonywać od strony np. Jordanii i mieć w paszporcie wizę z Iranu.
POEZJA!!!
ha ha ha
a nie tam jakaś malunia kolejeczka na ukraińskiej granicy
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Derty na 2 dni się da i PKP stosując od Was. Teraz masz długi weekend.
Gdzie jedziesz???
Ojej, nigdzie?bo daleko, bo zimno, bo mnie się nie chce...
A 4 dni to akurat, żeby gdzieś te 2 dni sobie pobyć, 2 na dojazd, 2 na miejscu.
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Ostatnio edytowane przez buba ; 03-11-2010 o 00:17
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Czy nie zauważyłaś, że mam fajne góry pod nosem i wolę być w nich 4 dni niż 1,5 dnia jechać w nieco może fajniejsze?:) Teraz jeszcze powiedz, że Sudety to nie góry. Ale to nie zmieni faktu, że mi tu lepiej niż na Mazowszu. Na Śmielec mam 2 h piechotą. Do najbliższego gniazda bielika jakieś 30 min. A w najgorszym razie polezę w gąszcze Kaczaw. W Bieszczady pojadę zaś na wiele dni, żeby się nimi nasycić solidnie na wiele miesięcy.
Pzdr
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
I amen!
Niech sobie coniektórzy zostaną po tej stronie, mają piękny mostek na Brenzberg i inne tego typu. I bawcie się tu dobrze Kochani!
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
WojtekR, podam Ci inny przykład - XX-lecie międzywojenne. Zabory, I WŚ, wojna bolszewicka i w kilkanaście lat na gołej ziemi powstały elektrownie, drogi, mosty, lotniska, fabryki. chyba nie myślisz, że zrobiono to bez pieniędzy ?? to były też wielkie budowy socjalizmu ??
gdybyś nie wiedział co zrobiono w te 19 lat - np. fabrykę nawozów w Mościcach k. Tarnowa, fabrykę broni Radom, kilka zakładów w Centralnym Okręgu Przemysłowym w tym fabrykę nowoczesnych samolotów w Mielcu, port Gdynia, fabryka prochu Pionki, fabryki samochodów i motocykli PZInż itd. itd. itd. żeby nie przynudzac..
skoro Polacy potrafili w tak trudnych warunkach skutecznie zgromadzic środki i prowadzic wielkie inwestycje to tym bardziej teraz moglibyśmy.
to jest chyba jasne jak słońce i nie trzeba geniusza, żeby to zauważyc i zrozumiec![]()
Aktualnie 4 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 4 gości)