Czyżby nasi kochani bracia Polacy przestali przemycać papierosy? Kiedy 2 lata temu pieszo przekraczałem granicę, ciągle byłem nagabywany, bym wziął jakieś kartony lub paczki z papierosami. Gdy odmawiałem traktowano mnie jak kogoś z innej planety: ja Polak, swemu bratu Polakowi nie chcę pomóc! I to czekanie, aż łaskawie ktoś uruchomi przejście. A stanie wśród "kulturalnych", debilnych, zapijaczonych Polaczków, którzy znają jedynie "partykuły wzmacniające" na k..., ch... i inne, nie jest dla mnie żadną przygodą! Tłum był taki, że jak przeszedłem przez to wulgarne, chamskie polockie piekło, byłem szczęśliwy! Powiedziałem wtedy sobie - nigdy więcej! Zdecydowanie wolę pociąg, bo w autobusie też są prowadzone szemrane interesy! Chyba, że obecnie jest taka "kultura" jak na zdjęciu...



Odpowiedz z cytatem