Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
jezeli podchodzic do tych ludzi jak do zapijaczonego chamskiego bydla to i oni do ciebie w ten sam sposob beda podchodzic... myslisz ze oni nie widza ze turysta stojacy w kolejce sie wywyzsza, uwaza za cos lepszego a nimi pogradza? wyraznie to widac... wiele razy bylam swiadkiem jak jakis koles uwazal ze on turysta wiec ma prawo wbic sie przed kolejke czy rzucac niewybredne uwagi.. wiec nic dziwnego ze potem "mrowki" sie zmawialy zeby przycisnac cwaniaczka do barierki czy wypchnac calkowicie poza kolejke

jest takie powiedzenie "usmiechnij sie do swiata a on usmiechnie sie do ciebie" i przewaznie to dziala w wiekszosci okolicznosci...
Ogólnie to się z tym zgadzam, ale jednak są wyjątki.
W kolejce do polskiego przejścia w Medyce od strony ukraińskiej (ponad 2,5 roku temu) stało sobie grzecznie około 100 osób i ja też stałam z plecakiem, mile konwersowałam, ludzie byli dla siebie uprzejmi.
Jednak za każdym razem (a przekraczałam tą granicę z 5 lub 6 razy w takich warunkach) pojawiała się ekipa około 10 dość mocno pijanych byczków, którzy odchylali boczną siatkę i ryli się bez kolejki, rozpychało się łokciami, zdarzyło się że nawet przewrócili jakieś kobiety.
Wszyscy stali wyjątkowo potulnie, tylko ja jedna się odezwałam coś w stylu "gdzie się pan tu pcha", na co facet bez słowa mnie z całej siły odepchnął i wrył się do przodu (widziała to obsługa przejścia i nie zareagowała, natomiast zareagowali wtedy kiedy popchnięta przez takiego gościa koleżanka upadła, odesłali ją na koniec kolejki).
Nie wiem dlaczego ta reszta była taka potulna - czy ci faceci to była jakaś miejscowa mafia ?

Takie przeżycia na prawdę nie były specjalnie przyjemne i bardzo się cieszę, że się to skończyło.

Wcześniej aby ci ludzie nie odchylali siatki zrobiono takie dosłownie jakby klatki, gdzie wszyscy musieli stać bezpośrednio przed wejściem do budynku, dosłownie jak zwierzęta.

Bardzo się cieszę, że to się skończyło i od dwóch lat jest normalnie.

Pozdrowienia

Basia