No dokładnie, Ty wciąż wspominasz czasy głębokiej komuny, a ja jedynie czasy po '89.
Pewnie jakbym miała takie traumatyczne przeżycia to też bym tak myślała.
Ja pamiętam tylko normalne czasy i normalne granice, a więc da się, żeby było normalnie?
DA SIĘ;-)
Nie istnieje do wyboru tylko ZSRR albo Unia. Zresztą losy UE podzielą losy tego pierwszego, więc nie ma się co tu denerwować;-)))
To jest właśnie fascynujące-ta historia Polski, Europy, świata...
Moja teoria jest taka, że Bóg stworzył świat z nudów i sobie po prostu ogląda z góry, z dołu czy z boku jak film w kinie.