Cytat Zamieszczone przez skyrafal Zobacz posta
tak, przejście piesze Wołosate to jest super sprawa, ale ........ dla bogatej gminy typu Zakopane, bo wiadomo, że są odpowiednie przepisy, obsada itd itd co wiąże się z tym że trzeba zaiwestowac kupę pieniędzy i wątpię, żeby coś takiego uruchomili gdy przygotowania do euro2012 wyglądają naprawdę żałośnie.

jeśli chodzi o SG. Kolego - wojsko posiada samochody, quady, śmigłowce, samoloty, ludzi i to wszystko stoi, a ludzie się nudzą.
[...]
natomiast jeśli chodzi o arogancję - Kolego, bez obrazy, ale chyba nie miałeś do czynienia z ochroną w markecie nigdy nie szukałeś pracy. to byś dopiero zobaczył. z moich wojskowych doświadczeń i życiowych doświadczeń to arogancję wojska stawiałbym na ostatnim miejscu
Toś kolego chyba nigdy nie widział dawnych pieszych przejść granicznych np. z byłą Czechosłowacją czy Słowacją przed Schoengen (np. przejście w Szczawnicy: budka, dwóch panów ze SG, jeden land rover lub motocykl!). Nie trzeba więc do tego bogatych gmin tylko zmiany w mentalności urzędników - tych gminnych i tych z BdPN. Przecież lepiej jest zakazać niż wykazać się myśleniem i działaniem dla obywatela, nieprawdaż? I nie chodzi tu o przejście na EURO 2012, ale możliwość skrócenia sobie drogi w Bieszczady Wschodnie (chociażby tylko np. od marca do listopada!).

Co do SG... Kolego - SG posiada nie tylko samochody, quady, śmigłowce, samoloty, ludzi... dodałbym jeszcze, że kompetentnych ludzi! A to wiąże się z odpowiednim doborem, szkoleniem, procedurami, które są inne niż w regularnej armii. Miałem okazję to sprawdzić podczas mojej pieszej wędrówki wzdłuż granic dookoła Polski w 2007 r. Zachęcam cię do sprawdzenia lub chociaż poczytania o moich doświadczeniach. Zapewne czegoś więcej się dowiesz Myślę, że każdy z nas tu piszących, poza oczywistą "nostalgią" do dawnych lat, kiedy na granicy stał żołnierzyna WOP-u w kufajce i z giwerą pod pachą, woli spotkać się na granicy z kompetentnymi, znającymi języki obce i uprzejmymi funkcjonariuszami SG! Ja wolę!

"natomiast jeśli chodzi o arogancję - Kolego, bez obrazy, ale chyba nie miałeś do czynienia z ochroną w markecie nigdy nie szukałeś pracy. to byś dopiero zobaczył. z moich wojskowych doświadczeń i życiowych doświadczeń to arogancję wojska stawiałbym na ostatnim miejscu" - tu pojechałeś z grubej rury! Porównujesz SG z ochroną w supermarkecie?! Gratuluję! Masz wyobraźnię!
Pozdrawiam cię serdecznie