oczywiście, że tej kasy nie ma i to właśnie napisałem. trzeba dokładnie przeczytac.
ale nawet gdyby na cały zus spadła bomba atomowa i wyparowały pieniądze to każdy z nas ma jeszcze Boga i przykazania, między innymi - czcij ojca i matkę.
więc tak naprawdę perspektywy ubóstwa na starośc powinni bac się przede wszystkim ci co dziś krzyczą, że Boga nie ma, przykazania to średniowiecze, a księża tylko z nas doją.

przecież jeszcze 100 lat temu nie było czegoś takiego jak ubezpieczenia społeczne i emerytalne. ale jakoś dzieci które dostały od rodziców wiarę i zasady moralne nie wyrzucały rodziców na bruk i nie podawały im na starośc trucizny i nie krzyczały za legalizacją prawa na bezkarne aborcje czy dobijanie staruszków, prawda ?

to jest właśnie to - nikt nie chciałby się znaleśc na miejscu wyskrobywanego dziecka ani mieszkac w domu starców między obcymi ani byc dobitym przez własne dzieci, bo dziadek czy babcia stał się niewygodnym "meblem".
poglądy zmieniają się gdy nas to zaczyna dotyczyc - np. w słynnej Holandii katoliccy lekarze przeżywają bum, bo starsi ludzie boją się chodzic do kogo innego. Idąc do chrześcijańskiego doktora dziadkowie mają 100% pewności, że "nie przepisze" im eutanacji.

z resztą eutanazja jest wyłącznie po to, żeby ludzie pracując płacili 35 lat na ZUS, a potem jak najkrócej (a więc najmniej) z niego pobierali w postaci emerytur. proste jak drut.