[...]
jezeli podchodzic do tych ludzi jak do zapijaczonego chamskiego bydla to i oni do ciebie w ten sam sposob beda podchodzic... myslisz ze oni nie widza ze turysta stojacy w kolejce sie wywyzsza, uwaza za cos lepszego a nimi pogradza? wyraznie to widac... wiele razy bylam swiadkiem jak jakis koles uwazal ze on turysta wiec ma prawo wbic sie przed kolejke czy rzucac niewybredne uwagi.. wiec nic dziwnego ze potem "mrowki" sie zmawialy zeby przycisnac cwaniaczka do barierki

czy wypchnac calkowicie poza kolejke
A jesli z przemytnikami porozmawiac jak z ludzmi, pomoc babci przeniesc torbe nad barierka a innym babkom potrzymac sufit pociagu jak do srodka ładuja flaszki --od razu "pieklo" zaczyna wygladac troche inaczej.. wiele razy te "chamy i debile" pomagali mi przeniesc plecak przez waskie gardla, czestowali cukierkami, batonikami czy wodka nie wspominajac juz o akcji jak cala przemytnicza gromadka postawila sie ze zrobia okupacje budki jak straznik nie przepusci diewuszki z plecakiem.. to wtedy jak mialam spory problem jak mi zalalo w gorach paszport ze stal sie mocno nieczytelny...
jest takie powiedzenie "usmiechnij sie do swiata a on usmiechnie sie do ciebie" i przewaznie to dziala w wiekszosci okolicznosci...