pewnie ze mozna... i w sensie czysto idealistycznym twoje marzenie jest piekne...
ale w naszym realnym swiecie granica jest bariera nie tylko dla ciebie i innych plecakowiczow- granica jest rowniez istotna bariera dla kladek, schodkow, poreczy, tabliczek, laweczek , tlumow stonki w klapkach i reszty tego syfu.. a na ile na razie skuteczna bariera to wystarczy sobie obejrzec gorki oddalone od siebie kilka kilometrow ale przeciete granica...
to tak jak z opowiescia jednego miejscowego o skrzypiacych walach wokol zbiornika poflotacyjnego... poki jest bariera to wal trzyma caly szlam w srodku.. jak pusci to zaleje wszystko wokol paskudztwem... tak samo z ta granica- poki jest szczelnie to tam jest jeszcze po co jezdzic...
tylko czy wtedy te cale zjednoczone karpaty nie zaczna wygladac jak polskie wysokie bieszczady, tatry czy karkonosze? ujete w siatki, ploty i zakazy? i czy wtedy bedzie jeszcze jakikolwiek sens w nie jezdzic... bo nie beda niby krepowac granice ale skrepuja nowe normy: zakaz namiotow, zakaz ognisk, zakaz przebywania po zmroku, zakaz kapieli w rzece, zakaz wstepu bo teren prywatny lub park...



Odpowiedz z cytatem