A czy ja mówię, że chcę tam jechać? Byłem w maju z wycieczką we Lwowie i na razie mi starczy.
Chociaż jak jestem w Ustrzykach Górnych, jest mi żal, że nie mogę zobaczyć tamtych Bieszczadów. Jest mi żal, że nie mogę wybrać się na Pikuj, do którego jest stamtąd bliżej w linii prostej niż do Chryszczatej. Też mi się marzy świat, o którym pisze Derty.



Odpowiedz z cytatem
by zjesc pielmieni, czanahy, napic sie lwiwskiego, kwasu i horilki... i poczuc choc chwile klimat wschodu :)