dla mnie dziki las to taki zarosniety chaszczem,a nie z wysypana zuzelkiem sciezka dydaktyczna,
dzikie gory to takie gdzie zamiast hoteli sa bacowki (albo nic), zamiast parkowych straznikow pasterze (albo nikt) a zamiast szlakow sciezki wydeptane przez krowy lub sarny,
dzika plaza to taka gdzie hula wiatr i mozna postawic namiot i zrobic ognisko, a nie kupic hotdoga i pojsc na disco,
dzikie miasteczko to takie gdzie trzeba sie naszukac zeby znalezc knajpe a nie stoja 3 galerie..
a dziki kraj to taki gdzie z latwoscia mozna znalezc takie lasy, gory, plaze i miasta... :)
acz moze faktycznie jest to niezbyt szczesliwie uzywane slowo bo powszechnie kojarzy sie z niedzwiedziem pozerajacym turystow, tubylcem z dzida albo miejscowoscia gdzie mozna zebrac w morde![]()



Odpowiedz z cytatem