Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
ale basiu, powiedz jedno- kiedys wspominalas ze lubisz np. gory, wioski , takie w ktorych "kosi sie siano". Podejrzewam ze nie chodzi w tym stwierdzeniu o sama trawe, ale o ogolny panujacy tam duch.. czy wedlug ciebie unia tego ducha wlasnie nie zabija?
Owszem, wiadomo, że o "ducha" mi chodzi, ale to bynajmniej nie Unia go zabija, ale postęp, którego się nie zatrzyma.

A inna sprawa, że aby dostać dotacje teraz rolnicy koszą u nas łąki na potęgę

[to ostatnie to żart, ale tak na prawdę jest]

Poza tym można dostać na prawdę duże pieniądze od Unii za ochronę kilku rzadkich gatunków ptaków (derkacza, wodniczki) i rezygnację z upraw, więc nie zawsze Unia daje kasę na "postęp", czasem za ochronę dzikości :)

Tak na prawdę to jak się tą kasę wykorzysta zależy od ludzi (mieszkających w danej wsi czy mieście) i ich przedstawicieli, których wybiorą za 3 tygodnie w wyborach samorządowych.
Więc należy wybierać takich, którzy nie obiecają "kolorowego zawrotu głowy" - czyli tras narciarskich lub nowych wież widokowych na szczytach a coś pożytecznego, bo na prawdę inne potrzeby są duże.

Choćby zamiast wyciągu na Jasło - oczyszczalnie ścieków aby ścieki nie zatruwały Zalewu Solińskiego.
Wiem ze to nie jest takie proste, ale od czegoś trzeba zacząć.
Moją bronią jest kartka do głosowania.

Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
pisalas ze nie lubisz robienia z gor "lunaparku"- ale czy w wiekszosci ten lunapark nie jest robiany za kase unii? te zagospodarowywania gor zachodzily zawsze ale po wstapieniu nas do jewrosajuza przespieszyly chyba o kilkaset procent...
Nie zauważyłam tego, a chodzę po górach już ponad 30 lat.
Postęp jest nieuchronny, wcale nie zawsze idzie w dobrym kierunku.
Ale nie zauważyłam aby ostatnio coś przyspieszyło.
Owszem - gigantyczny skok nastąpił w roku 1989 i kilku następnych ale ja to oceniam jako zdecydowaną zmianę na lepsze.

Bo co z tego ze do roku 1989 na Ukrainie był prawdziwy "skansen" kiedy ani ja ani też nikt inny nie mógł tam pojechać ?

B.