o kolega mowi o sobie "my"? czy dostal upowaznienie do wypowiadania sie w imieniu calej ukrainy?
moze pozostanmy przy tym aby na forum mowic "ja" bo chyba nie mozemy uzurpowac sobie prawa zeby wypowiadac sie za sasiadke z przeciwka i za miasteczko polozone 500km dalej
sa nawet tacy uzytkownicy co najbardziej chcieli by miec ten "wschodni folklor i skansen" u siebie na codzien...
mnie tam na krymie jeszcze z zadnego lasu nie wyrzucili... (a w polsce juz owszem...) chodzilam owszem po terenach rosyjskich oligarchow- i zdziwilo mnie ze nie stawiaja tak namietnie tabliczek "teren prywatny, wstep wzbroniony"
nie zebym tych ruskich bronila bo wogole jestem przeciwna wykupywaniu i grodzeniu ziemii...
czyli jednak jakies granice i zelazne kurtyny uznajesz i popierasz
no wlasnie... i jedno najwazniejsze- co wedlug ciebie oznacza ZYC NORMALNIE?




Odpowiedz z cytatem