I ja dołączę do chóru, ale ciut offtopicznieKilka razy w roku przekraczam granicę polsko-białoruską i NIGDY nie zdarzyło mi się doznać jakichś szykan czy choćby nieuprzejmości ze strony Białorusinów, za to ze strony polskiej SG - prawie za każdym razem. Przyzwyczaiłem się już do formalności, wiz i innych opłat pobieranych "przez Łukaszenkę", ale do chamstwa polskich trepów nijak nie mogę. Za każdym razem mam wrażenie, że mają jakiś straszny żal do świata. Może niektórzy wyładowują frustracje za to, że przerzucili z zachodniej czy południowej granicy na ten koszmarny wschód...
![]()


Kilka razy w roku przekraczam granicę polsko-białoruską i NIGDY nie zdarzyło mi się doznać jakichś szykan czy choćby nieuprzejmości ze strony Białorusinów, za to ze strony polskiej SG - prawie za każdym razem. Przyzwyczaiłem się już do formalności, wiz i innych opłat pobieranych "przez Łukaszenkę", ale do chamstwa polskich trepów nijak nie mogę. Za każdym razem mam wrażenie, że mają jakiś straszny żal do świata. Może niektórzy wyładowują frustracje za to, że przerzucili z zachodniej czy południowej granicy na ten koszmarny wschód...
Odpowiedz z cytatem