Jeszcze o duszy Ukraińców - lazłem raz z własnym synalkiem na Okole i byliśmy zdrożeni niemiłosiernie. A na Okolu bazowała grupka Ukraińców. Zbieranina z całej UA, Forumowicze zapoznani przez internet:D. Gdy nas (pewnie mnie przede wszystkim) zobaczyli zaraz kazali siadać do stołu i wspaniała zupka-śmietnik wjechała przed nasze oblicza. Wraz z pajdą chleba i cygaretem do popalenia po posiłku. Czułem się wśród tych ludzi tak, jak byśmy sie znali od stu lat. Jedno z najradośniejszych przeżyć w górach, jakie mnie spotkało.
D.
to musialo byc niezapomniane spotkanie! pieknie jest spotykac nieznajomych z ktorymi po paru chwilach biesiadujesz jak ze starymi przyjaciolmi.. piekne chwile :)
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "