Na razie trzeba przeżyć KRimB (wczoraj się się dowiedziałem że takie coś też jest)
a po nowym roku ruszymy na wschód.
Na razie trzeba przeżyć KRimB (wczoraj się się dowiedziałem że takie coś też jest)
a po nowym roku ruszymy na wschód.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)