Bladym świtem hm co ja piszę jakim bladym świtem ,przecież ciemno było jak w tylnej części ciała u murzyna bandyta zadzwoniłMatko która to godziny ? o już czwarta pora wstawać, za godzinkę joorg będzie czekał na nas pod blokiem. Wyrwało nas z pod kołdry tak szybko jakby ktoś nam tam do łóżka mrówek na wpuszczał.Szybkie śniadanko i pakowanie i jazda na kolejną przygodę
Dziś celem naszej wyprawy są Gorce i krokusy
Nie wiem co mają w sobie te małe fioletowe kwiatki
ale jak ktoś raz pojedzie i zobaczy te hale fioletowe ,będzie już wracał tam co rok.I tak dotarliśmy o ósmej do Rzek bo tam zaczęła się nasza wędrówka.Przebraliśmy buciorki i już mkniemy w górki bo czeka nas niezła trasa . Pogoda taka sobie lekki mrozik słonko jakoś nie mogło się przebić i nijak nie przypominało to wiosny.Ale nie marudzimy ,zresztą my nigdy nie marudzimy idziemy dalej ,chodź błoto okrutne
i nie mlaska tak jak w Bieszczadach.Po godzinie ukazała nam się pierwsza łąka i tu niespodzianka po krokusach ani śladu
gdzie nasze kwiatuszki pewno już przekwitły i nie poczekały na nas .A to małpiszony z nich
Może wyżej będą pocieszaliśmy się nawzajem .Wyżej a i owszem było sporo śniegu co to kurcze zima czy wiosna
Ano zima powróciła w Gorce trzeba się z tym pogodzić, zamiast podziwiać fiolet będziemy podziwiali biały puch
bo muszę wam powiedzieć że sporo go było oj sporo.Brak krokusów nie popsuł nam humoru ,potrafimy cieszyć się nawet ze śniegu wiosną a co.Przecież rok szybko zleci i może tym razem trafimy
Koło siedemnastej dotarliśmy do autka ,pysznym jedzeniem raczyliśmy nasze podniebienia
A rarytasy były jak zwykle mniam mniam proziaki ,smalczyk z cebulką i karkówką ,śledzie w oleju z suszonymi pomidorami,ogóreczki i joorg serwował stojącą zupkę
I tak po zmroku dotarliśmy do domu jutro trzeba iść do pracy,ale za tydzień święta i jak je spędzimy to wam napiszę
![]()


ale jak ktoś raz pojedzie i zobaczy te hale fioletowe ,będzie już wracał tam co rok.I tak dotarliśmy o ósmej do Rzek bo tam zaczęła się nasza wędrówka.Przebraliśmy buciorki i już mkniemy w górki bo czeka nas niezła trasa . Pogoda taka sobie lekki mrozik słonko jakoś nie mogło się przebić i nijak nie przypominało to wiosny.Ale nie marudzimy ,zresztą my nigdy nie marudzimy idziemy dalej ,chodź błoto okrutne
Odpowiedz z cytatem