Jesień jest cudna,ba cudniejsza bywa w górachI tak w piątkowy poranek ruszyliśmy z duszkiem w stronę Szczawnicy, gdzie miała zacząć się nasz kolejna wyprawa. O dziewiątej byliśmy na miejscu kwatera super i za jedyne trzydzieści złotych, taniocha zwłaszcza że wypasiona że hej.Torby zostawione i ruszamy dziś na Czerwony Klasztor
ze Szczawnicy od kwatery mam jakieś 12km pokonujemy to wolnym krokiem bo widok Dunajca i górek nie pozwalał iść szybciej.Koło południa docieramy na miejsce klasztor cudny oświetlony promykami październikowego słonka, cisza i spokój mało turystów
Kupujemy bilety po trzy euro i zaczyna się zwiedzanko. Fajny klimacik tam panuję,robimy fotki co by na pamiątkę co zostało kiedyś wnukom będę pokazywać jak to babcia się włóczyła
Opuszczamy klasztor i zaglądamy do karczmy kominek się pali koleżanka wiedzma wita nas miło, kosztujemy napoje rozgrzewające i ruszamy w powrotną drogę. Ciemno się i szaro zaczęło robić czas na kwatery bo jutro czeka nas kolejna wyprawa
![]()


Opuszczamy klasztor i zaglądamy do karczmy kominek się pali koleżanka wiedzma wita nas miło, kosztujemy napoje rozgrzewające i ruszamy w powrotną drogę. Ciemno się i szaro zaczęło robić czas na kwatery bo jutro czeka nas kolejna wyprawa
Odpowiedz z cytatem