Masz rację Pablo, Nina trzymała doniczkę z miniaturką sosny przed aparatem, a Machoney udaje że był na Sokolicy w taki (- 25) mróz.
ps. to jest właśnie siła reklamy
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz