Taaa, kolejny Czarny Lud do straszenia ortodoksów :P A Mc Donald's jak Mc Donald's - sam w sobie nie jest ani zły, ani dobry. Zależy gdzie postawiony, jak zaprojektowany i jak zarządzany.

Tak trochę offtopicznie - Maki funkcjonują przecież także w zabytkowych obiektach po renowacji. W Polsce przychodzi mi do głowy tylko ten przy dworcu w Krakowie, ale we Wiedniu przegryzaliśmy fast fooda we wnętrzach kamienic z CK Epoki. Lepiej, że takim miejscem opiekuje się jakaś korporacja, która - choćby ze względów PR-owskich - unika konfliktów z konserwatorem zabytków, a nie jakiś drobny producent gyrosa.

Się trochę czuję jak adwokat diabła, ale w końcu należę do tych rozpasanych sybarytów, co lubią dobrą kawę i czyste kible