Pokaż wyniki od 1 do 10 z 34

Wątek: Tam, gdzie Anioły goriłoczkę piją, czyli wrześniowe wspomnienia z Bieszczadów

Widok wątkowy

  1. #13
    Poeta Roku 2011
    Awatar Piskal
    Na forum od
    10.2008
    Rodem z
    Toporzysko/Toruń
    Postów
    2,288

    Domyślnie Odp: Tam, gdzie Anioły goriłoczkę piją, czyli wrześniowe wspomnienia z Bieszczadów

    Wspomnienie trzecie
    Ukraińskie

    Ale nie z PIkuja, lub Lwowa. Raczej wspomnienie tego, jak to Ukraina przyjeżdża do Ustrzyk Dolnych w postaci ukraińskich bab i pełnych gorzały toreb. Bab, które na podobę upiorów oblegają cię całą chmarą i nie znając litości szarpią twe ciało na sztuki, a gdy ciała nie staje, szarpią twe nędzne kości, aż ulegniesz, aż zakupisz, nie zakupisz, będziesz trupem! Przebóg, cóż to za szkarada, ciągle wciska, ciągle gada. Ciągle wciska ci butelki, gdy przeżyjesz, będziesz wielki.
    Mnie udało się wyjechać z Ustrzyk z dwiema tylko butelkami- Chołodnym Jarem Pszenicznym, o smaku lakieru nitro na bejcy, i całkiem smacznym likierze. Ale Wojtkowi 1121 wcisnęły tych butelek kilkanaście. Ach, widzicie jaki jestem asertywny!- chciało by się zakrzyczeć. I zakrzyknęło mi się- Ach, widzicie jaki jestem niezamożny! I może dobrze, bo wbrew temu, co twierdzi wielbiciel ukraińskiej gorzały, Stały Bywalec, ja nie mam zaufania do tych wódek. Co z tego, że jest na nich akcyza? Popełniłem kiedyś nawet taki utwór literacki:


    Raz w Ustrzykach Górnych
    Szedł niedźwiedź po łące
    A za misiem po cichu
    Szły cztery zające.

    Niezbyt trzeźwe,więc dalej
    Układać plan w skrócie
    Jak tu napaść niedźwiedzia
    Pobić go i uciec.

    Miś tymczasem jął pilnie
    Słuchać ich rozmowy
    Wreszcie kichnął znudzony
    I już miał ich z głowy.

    A zające gdy doszły
    Po trzech dniach do siebie
    Wytrzeźwiawszy cupnęły
    Pod krzakiem na glebie.

    I wraz się oskarżać
    Który z nich to kretyn,
    Pragnął z misia przyrządzić
    Niedźwiedzie kotlety.

    No i się pobiły
    nieszczęsne zające
    I o kulach wracały
    Do domów po łące.

    Morał tej historii
    Będzie bardzo krótki:
    Nie pijcie zające
    Ukraińskiej wódki.

    Inna sprawa, że nic mi po nich nigdy nie było.Po wódkach, nie zającach.Oprócz może zwyczajnych objawów towarzyszących i innym wódkom.
    Tymczasem, odwiedzając mnie na którejś kolejnej kolacji chłopaki przynieśli goriłoczkę o nazwie „Goriłoczka”. Pyszna! Aż dziw bierze. Żadna z dotychczasowych, które przelewały się w domku nr 1, i teraz w domku nr 4, nie była tak dobra. Ani Chołodnyj Jar, ani Priwatnaja Kolekcja, ani Artemińska (dwie krople wody na wiadro Artemińskiej), dopiero Goriłoczka. A wierzcie mi lub nie, Ale nie jestem smakoszem wódek i poza Bieszczadami pije wódę bardzo rzadko. W ogóle poza Bieszczadami piję rzadko, zwłaszcza teraz, kiedy w domu mam żandarma w ciąży. I o ile nie zostanę fanem ukraińskiej gorzały, to Goriłoczka zdobyła moje podniebienie.


    Dygresja

    Żandarm w ciąży, ale z moim dzieckiem, któremu, chociaż jest jeszcze w brzusiu czytam na głos poważną literaturę.Najpierw Brzechwa i Tuwim, potem „Kubuś” i „Chatka”, a ostatnio wzięliśmy się za fantastykę :„Bromba i inni” a z chwilę „Tajemnica szyfru Marabuta” Macieja Wojtyszki.
    I właśnie czytając „Kubusia Puchatka” i „Chatkę Puchatka” zauważyłem, że leciwe moje egzemplarze tych genialnych zbiorów opowiadań zostały wydrukowane w mieście, którego nie ma. A właściwie jest, ale nazywa się już na szczęście inaczej. Wydrukowano je w Stalinogrodzie w 1955 roku. Ot, znak czasów…

    PS. Dociekliwym wyjaśniam, że nie kupiono mi tych książek, kiedy byłem małym chłopcem, hej! Dostałem je znacznie później.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    Ostatnio edytowane przez Piskal ; 13-11-2010 o 12:57

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Tam, gdzie raki zimują
    Przez don Enrico w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 36
    Ostatni post / autor: 01-04-2013, 12:44
  2. Ognisko na śniegu, czyli lutowe wspomnienia z Bieszczadu. Jeszcze raz po awarii...
    Przez bertrand236 w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 37
    Ostatni post / autor: 18-08-2010, 22:34
  3. TAM czyli Turystyczna Awanturka Muzyczna
    Przez dziabka1 w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 29-10-2008, 11:59
  4. Spotkania wrześniowe
    Przez Stały Bywalec w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 09-09-2007, 14:27
  5. Wrześniowe spotkanie
    Przez kobieta_bieszczadzka w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 18-09-2006, 00:07

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •