Piskalu, czy mieszkałeś wtedy w Sękowcu? Jeżeli tak, to miło mi donieść, że w weekend listopadowy razem z grupą nocowaliśmy w domku numer 4 z kominkiem. I pani Basia ucieszyła się, jak wspomniałam właśnie o tobie :))) DOmek bardzo przyjemny, musze przyznać :)