Państwo to ludzie i jak już wiele lat obserwuję poczynania naszych ministrów to nie mam złudzeń, nikomu nie zależy na zdrowiu psych fiz umysł narodu. Wszelkie dyskusje nt narkotyków, aborcji, eutanazji są prowadzone takimi rozmaitymi sposobami, żeby ludzie się zniechęcili do tematu, znudzili i w efekcie przyznali rację tym, którzy uważają że to problem każdego indywidualnie. Nie wiem do czego to zaprowadzi ale napewno do niczego dobrego. Juz teraz nasze dzieci i młodzież nie mają szacunku do siebie, swojego życia a co dopiero cudzego, tylko czy my, dorośli wyciągamy z tego jakieś wnioski?