Poza tym jednym wielkim gnatem wszystko inne znikło.
Wcale się nie dziwię ...bo ten gnat był "słusznej" wielkości.. i zwierz który go pożre, też musi być odpowiedni.
PS. ale fajnie było, dzięki Marcinie za info.
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz